Proroctwa: balsam na zbolałą duszę Jisraela

Wybór haftary, która towarzyszy cotygodniowej parszy wypływa z wielu powodów. Najczęściej jest jakiś, choć mały, związek tematyczny z parszą. Tak jest też w przypadku tekstu z proroka Jiszajahu (Izajasza) (42:5 – 43:10) dobranego do parszy Bereszit. W jej otwarciu Izajasz potwierdza iż Bóg jest stworzycielem całego wszechświata, tak, jak opisuje to księga Rodzaju.

Rozdział 42 i 43 jest autorstwa tzw Drugiego Jiszaji (Deutero-Izajasza). Na podstawie analizy tekstu, szczególnie jej treści i kontekstu społeczno-historycznego jak i specyfiki języka, którym się posługuje, jest jasnym dla Biblistów, iż nie jest możliwym aby jedna osoba była autorem wszystkich tekstów, które tradycyjnie łączy się pod jednym autorstwem. Większość Biblistów zgadza się, że jest także Trzeci Jiszaja, ale do tego może wrócimy kiedy indziej.

W przeciwieństwie do głównego Jiszajahu, zwanego czasem „Księciem”, który żył w ósmym wieku pne i próbował przestrzec przed nadchodzącym politycznym trzęsieniem ziemi, Drugi Jiszaja żył po wygnaniu i wielkiej tragedii narodowej. Łatwiej dlatego zrozumieć dlaczego jego proroctwa są pocieszeniami, obietnicami powrotu do Ziemi, przywrócenia dawnej świetności. Mówi on o przeszłych grzechach, odrzuceniu właściwej ścieżki, o cierpieniach i karze boskiej. Lecz Drugi Jiszajahu wiedział, że nie ma sensu „kopać leżącego”. Podobnie jak późny Jirmeja czy Jechezkel, wiedział, że teraz ludzie najbardziej potrzebują otuchy i nadzieji. I nie zawodzi. Pomiędzy przepięknymi chwalbami osoby Boga, Jiszaja snuje wspomnienia o dawnej potędze i obiecuje, że wszystko to wróci z łaski Boga. Zapewnia, że Bóg nie zapomniał swojego ludu, że przywróci wygnańców do Ziemi.

W  naszej haftarze widzimy przepiękną poezję, ze szczególnie bogatymi paralelami, wyrażającymi te sentymenty (43:2):

ב  כִּי-תַעֲבֹר בַּמַּיִם אִתְּךָ-אָנִי, וּבַנְּהָרוֹת לֹא יִשְׁטְפוּךָ:  כִּי-תֵלֵךְ בְּמוֹ-אֵשׁ לֹא תִכָּוֶה, וְלֶהָבָה לֹא תִבְעַר-בָּךְ.

2 Gdy będziesz przekraczał wody, Ja będę z tobą, a gdy rzeki one cię nie pokonają. Gdy będziesz kroczył przez ogień nie spłoniesz, ani płomień się ciebie nie będzie imał.

Jakże pięknie wyrażone zapewnienie! Nie jest przypadkiem używanie tak uniwersalnych symboli życia i śmierci, jak woda i ogień. Żadne słowo nie jest przypadkiem, każde jest narzędziem w bogatym warsztacie proroka.

My sami możemy się wiele nauczyć od proroków, jak podchodzić do ludzi, którzy właśnie płacą za własne błędy. Prorocy nie udają, że nic się nie stało. Nie ukrywają, że kara pochodzi od Boga i wyjaśniają jasno jakie były przyczyny takiej boskiej reakcji. Lecz zaraz po tej surowej, gorzkiej prawdzie przynoszą miód pocieszenia. Nie spędzają dużo czasu na wypominaniu błędów, ale też nie zapominają ich łatwo. Jak wiemy, krótka pamięć zmusza nas (jako indywidualne osoby i jako narody) do powtarzania bolesnych błędów. Ale skupianie się na tragedii przeszkadza w odbudowie. Zgodnie z prorockim przepisem, należy konsekwencje swoich czynów przyjąć, przemyśleć a następnie żyć dalej z nadzieją na lepszą przyszłość.

Jest tylko jeden warunek, jaki wydaje się stawiać Bóg – mamy być Boga świadkami, edim. Mamy potwierdzać, że Bóg to faktycznie Bóg. Osobiście bardzo lubię te momenty wyjątkowo ludzkie w prorockiej retoryce. Jak i każdy z nas, Bóg potrzebuje kogoś, kto poświadczy, że On to On.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s