Oj, mało się zmieniło w kwestii tego, w czym społeczeństwo widzi główną wartość kobiety…

Matthias Stomer, "Sarah Leading Hagar to Abraham", 1637r.

W dzisiejszej parszy dzieje się bardzo wiele, co jest zresztą typowe dla początkowych ksiąg Tory. Od sławnego „lech lecha”, które słyszy Awram i jego przejścia z Saraj w Egipcie, przez rozstanie z Lotem (który wyruszył by się osiedlić w Sodomie), obietnice Boga, walkę z pięcioma królami,  do „Brit bein betarim”, narodzin pierwszego potomka (Jiszmaela) i oczywiście obietnicy potomka dla Saraj. Przebogaty materiał do dyskusji i studiów, aż trudno wybrać jeden… Ale w związku z tym, że zawsze specjalną uwagą darzę kobiety i to, jak są przedstawiane w Torze, skupię się na Saraj i Hagar.

Awram żyje w typowym związku bogatego mężczyzny jego czasów: ma jedną „główną” żonę, a następnie jest mu oddana służka żony by spłodzić potomstwo dla bezdzietnej pary. Jest bardzo ciekawym dysonans pomiędzy tym, jak łatwo się czyta tę historię, a jak trudnym powinno to być. Czy Hagar miała cokolwiek do powiedzenia w tej wymianie? Nie. Została potraktowana jak przedmiot. Jej ciało było własnością jej pani – Saraj, która uznała, że może je zwyczajnie oddać do dyspozycji męża. W tego typu związkach (co jest jednym z głównych argumentów przeciwko poligamii) dostępność seksualna i zdolność płodzenia dzieci są często jedyną kartą przetargową pomiędzy żonami w walce o względy męża i pozycję w rodzinie. Toksyczny związek jak wytworzył się pomiędzy Saraj a Hagar doprowadza w końcu do tragedii i wypędzenia tej ostatniej na pustynię.

Należy także zauważyć, że w tej sytuacji dzieci Hagar byłyby pod kompletną kontrolą jej pani – Saraj, zgodnie ze starożytnym prawem lokalnym. A więc nie tylko, że jest ona zmuszona do stosunku ze swym właścicielem, co zazwyczaj jest określane mianem gwałtu, dzieci z tego aktu nie będą do niej prawnie należeć. O ich być albo nie być będzie decydowała kobieta, która nakazała jej spać ze swoim mężem. Samo wyobrażenie życia w tych realiach i traktowania ich jako normalne przyprawia mnie o dreszcz wstrętu. Jakże niską wartość miała osoba ludzka!

Traktowanie kobiecego ciała jako własności męża lub kogoś innego i używanego w jednym konkretnym celu (płodzenia) bez względu na potrzeby lub wolę danej kobiety, ma bardzo długą historię, która niestety wcale się jeszcze nie skończyła. Dodatkowo smutnym jest gdy w procederze tym biorą czynny udział same kobiety, internalizując dogmaty systemu patriarchalnego, poddając się mu i będąc jego egzekutorkami.

Wielokrotnie w Biblii kobiety bezdzietne przedstawione są jako zdesperowane, w depresji, mające bardzo niską opinię o samych sobie. Obowiązek zapewnienia mężowi potomstwa jest głównym celem życia, wkrótce zobaczymy jak dewastujące jest to podejście dla Racheli  i jej stosunków z siostrą Leą. W Biblii kobieta bezdzietna to jakby pół-kobieta, musi ona zapracować sobie na szacunek męża i społęczeństwa poprzez zrodzenia potomstwa (w pierwszej kolejności męskiego).

Wracając do Hagar – jest bardzo prawdopodobne, że w całej tej sytuacji widziała ona szansę dla siebie. Jedyną jej „kartą przetargową” było jej młode ciało zdolne do rodzenia dzieci. Zgodnie ze starożytnym prawem lokalnym (np Starego Babilonu), po śmierci Awrahama lub gdyby on ją rozwiódł, Hagar odzyskałaby wolność. Gdyby nie to, że Saraj w cudowny sposób urodziła syna, to jej syn, Jiszmael, byłby jedynym spadkobiercą, a przez to jako jego matka, Hagar, miałaby specjalny status w klanie (choć to Saraj wciąż byłaby główną matriarchinią). Jak widzimy w dalszych rozdziałach, to Saraj zdecydowała się odesłać Hagar i Jiszmaela – jasno pokazuje to jej władzę na swoją niewolnicą i jej potomstwem (nawet jeśli to Awram było ojcem). Awraham jedynie poddał się jej woli i rozwiódł Hagar, nadając jej wolność i odsyłając z domu.

Możnaby powiedzieć, że historia ta ukazuje całkiem sporą władzę po stronie kobiety (Saraj). Jest jednak smutnym jakiego rodzaju władza to jest, i że aby ją posiadać i egzekwować, kobiety musiały walczyć ze sobą.

Niestety i dziś wiele kobiet żyje tak, jakby jedynym atutem i wartością, którą posiadają było ich ciało. Z filmów, piosenek i książek wyłaniają się bohaterki, które wykorzystują własny seksapil i ciało w walce o pozycję społeczną, mężczyzn, pieniądze i władzę… Nie jest to jedynie damską przywarą – mężczyźni także wykorzystują swój wygląd (przystojnym agentom jakoś łatwiej osiągać cel…) oraz seksualność. Jaka jest więc różnica? Ato taka, że mężczyźni mają dużo więcej środków, narzędzi i talentów, które są prezentowane jako równowarte lub nawet lepsze niż wygląd. Jak choćby doświadczenie, wiedza, inteligencja, pieniądze, siła, spryt, elokwencja… Iluż jest wspaniałych mężczyzn w świecie polityki, filmu, popkultury czy gospodarki, którym wybacza się spory brzuszek, problemy ze stylem lub głębokie zakola? Wystarczy jednak spojrzeć np na najpopularniejsze komiksy lub komentarze do wydarzeń politycznych, aby wiedzieć, że nie ważne co teoretycznie może być w kobiecej głowie, jeśli nie towarzyszy temu ciało seksbomby nikt nie bardzo się pali by to poznać…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s