Porozmawiajmy o Sodomitach, wciąż ich tu pełno…

Tak NIE wyglądają Sodomici.

W dzisiejszej parszy czytamy powszechnie znaną historię o zniszczeniu miasta Sdom. To tu leży źródło określeń typu „sodomia” czy „sodomita”. To tę historię często przytacza się jako dowód i wymówkę dla prześladowań osób homoseksualnych. Jest to jednak głównie interpretacja chrześcijańska i z żydowskim zrozumieniem tego tekstu biblijnego mająca niewiele wspólnego.

Odświeżmy podstawy: do Sodomy przybywają mężczyźni będący w rzeczywistości aniołami, z misją zniszczenia miasta i uratowania Lota. Znajdują oni u niego schronienie (dobre wychowanie wuja Abrahama), lecz mieszkańcy miasta dowiadują się o tym i brutalnie domagają się, aby Lot ich wypuścił, by mogli oni ich „poznać”. Lot oferuje w zamian swoje córki dziewice (ten akt jakoś nie zyskał specjalnej nazwy…ale cóż, przecież to były tylko dziewczyny, prawda? Takie były ich zaakceptowane społecznie status i rola), lecz tłum nie daje się przekonać. Cudem zostają ocaleni, miasto dotyka przerażająca kara z niebios… I w sumie tyle. Cóż więc możemy się nauczyć o tej scenie i dlaczego jest ona rozumiana tak błędnie?

Tu natomiast bardzo prawdopodobny Sodomita.

We wczesnej tradycji żydowskiej za „grzech Sodomy” uznawano brak gościnności, skąpstwo, niewspieranie biednych. Ezekiel pisze o tym mieście i jej córkach w następujący sposób (16:49):

מט  הִנֵּה-זֶה הָיָה, עֲו‍ֹן סְדֹם אֲחוֹתֵךְ:  גָּאוֹן שִׂבְעַת-לֶחֶם וְשַׁלְוַת הַשְׁקֵט, הָיָה לָהּ וְלִבְנוֹתֶיהָ, וְיַד-עָנִי וְאֶבְיוֹן, לֹא הֶחֱזִיקָה.

49 Oto tą była nieprawość Sodomy, siostry twojej, pycha, sytość chleba, i obfitość spokoju; tyleż posiadając ona i córki jej, ręki jednak ubogiego i nędznego nie posilała.

Oczywistym jest, że dla Ezkiela nie było jakiegokolwiek skojarzenia z seksualnością w rozumieniu źródeł gniewu Boga. We wczesnych pismach rabinackich i midraszach mamy niezliczone historie o żyjących w przepychu Sodomitach, którzy pokonywali wiele przeszkód aby tylko nie pomóc nikomu, a także aby ukarać każdego kto odważył się wspomóc biednego. Szczerze mówiąc, to chętnie bym nazwała „Sodomitami” wielu bogatych polityków, którzy robią co tylko mogą aby, biedni byli biedniejsi, a bogaci bogatsi…  Ale powróćmy do głównego tematu.

o! Kolejny Sodomita! Tym razem globalny.

Co ciekawe, nawet wcześni Ojcowie Kościoła w grzechu Sodomy widzieli właśnie grzech braku gościnności, obżarstwa czy pychy.

Wrócmy jeszcze na chwilę do głównego tekstu Tory, gdyż to zawsze powinno być najważniejsze, przed zapoznawaniem się z tradycją interpretacji. Interesujący mnie szczególnie fragment mówi:

ד  טֶרֶם, יִשְׁכָּבוּ, וְאַנְשֵׁי הָעִיר אַנְשֵׁי סְדֹם נָסַבּוּ עַל-הַבַּיִת, מִנַּעַר וְעַד-זָקֵן:  כָּל-הָעָם, מִקָּצֶה.

4 Lecz zanim poszli spać, mieszkańcy miasta, Sodomici, okrążyli dom, od młodego do starego, wszyscy, z każdej dzielnicy.

ה  וַיִּקְרְאוּ אֶל-לוֹט וַיֹּאמְרוּ לוֹ, אַיֵּה הָאֲנָשִׁים אֲשֶׁר-בָּאוּ אֵלֶיךָ הַלָּיְלָה; הוֹצִיאֵם אֵלֵינוּ, וְנֵדְעָה אֹתָם.

5 Zawołali do Lota i zapytali go: „Gdzie są ci mężczyźni, którzy przyszli do ciebie dziś w nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli ich poznać (obcować z nimi intymnie).”

ו  וַיֵּצֵא אֲלֵהֶם לוֹט, הַפֶּתְחָה; וְהַדֶּלֶת, סָגַר אַחֲרָיו.

6 Lot wyszedł do nich i zamknął za sobą drzwi.

ז  וַיֹּאמַר:  אַל-נָא אַחַי, תָּרֵעוּ.

7 I powiedział do nich: „Błagam was, moi bracia, nie róbcie niczego złego.

ח  הִנֵּה-נָא לִי שְׁתֵּי בָנוֹת, אֲשֶׁר לֹא-יָדְעוּ אִישׁ–אוֹצִיאָה-נָּא אֶתְהֶן אֲלֵיכֶם, וַעֲשׂוּ לָהֶן כַּטּוֹב בְּעֵינֵיכֶם; רַק לָאֲנָשִׁים הָאֵל, אַל-תַּעֲשׂוּ דָבָר, כִּי-עַל-כֵּן בָּאוּ, בְּצֵל קֹרָתִי.

8 Oto mam dwie córki, które nie obcowały jeszcze z mężczyzną, wyprowadzę je do was i zróbcie z nimi co chcecie, ale nie róbcie nic tym mężczyznom, gdyż przyszli pod cień mego dachu.”

ט  וַיֹּאמְרוּ גֶּשׁ-הָלְאָה, וַיֹּאמְרוּ הָאֶחָד בָּא-לָגוּר וַיִּשְׁפֹּט שָׁפוֹט–עַתָּה, נָרַע לְךָ מֵהֶם; וַיִּפְצְרוּ בָאִישׁ בְּלוֹט מְאֹד, וַיִּגְּשׁוּ לִשְׁבֹּר הַדָּלֶת.

9 A oni odparli: „Odsuń się! Obcy będzie nami rządził?! Teraz potraktujemy cię gorzej niż ich!”. Tamci mężczyźni wyciągnęli ręce, wciągnęli Lota do siebie i zamknęli drzwi.

Z uważnej lektury samego tekstu jest jasne, że mieszkańcy Sodomy chcą zgwałcić przybyszów. A więc może mają rację fundamentaliści chrześcijańscy używając tej historii dla poparcia swej homofobii? Nie, mylą się i to bardzo boleśnie (choć cierpią tylko niewinne ofiary: geje i lesbijki, a także zignorowani biedni).

I znowu NIE Sodomici. Tylko jacyś dwaj goście trzymający się za ręce.

Wprawdzie nie ma tu wystarczająco miejsca aby przedstawić historię społecznej konstrukcji terminu „homoseksualizm” (który jest relatywnie bardzo młody), pragnę jednak podkreślić: współczesne rozumienie bycia gejem nie ma nic wspólnego ze starożytnym, średniowiecznym czy nawet tym sprzed 200 lat. W kulturze judeo-chrześcijańskiej nie istniało pojęcie na relacje romantyczne czy głęboko uczuciowe pomiędzy mężczyznami (kobiety i tak były najczęściej ignorowane, ich potencjalny związek był małej szkodliwości społecznej, tak jak i to, co działo się między dziećmy albo niewolnikami). Jeżeli było jakiekolwiek prawo, dotyczyło ono stosunków seksualnych. I tu były jasne prawa, zarówno w świecie starożytnym (od Mezopotamii po Rzym), jak i w późniejszych czasach: mężczyzna mógł uprawiać seks z każdym, jeśli tylko osoba ta była poniżej jego statusu. Stąd, mógł on mieć seks ze służką, niewolnikiem, kobietą, dzieckiem, chłopcem… Ale nie mężczyzną o równym statusie. W starożytnym Rzymie kobiety były traktowane gorzej nawet od chłopców, stąd bardziej pozytywnie odnoszono się do związku fizycznego z młodzieńcem (gdy młodzieniec taki już się ożenił i wkroczył w wiek męski, mógł on teraz znaleźć własnych niewolników lub służki do posługi cielesnej, wedle upodobań i potrzeb społecznych).

O! Sodomita!

Bycie kobietą było czymś gorszym. Mężczyzna był zdobywcą i panem – również w stosunkach cielesnych. Kobieta miała być posłuszna i „przyjmować” mężczyznę. Mężczyzna, który by „przyjął” innego mężczyznę (jak na przykład poprzez stosunek analny) zostaje upodlony i zredukowany do pozycji kobiety… Nigdy nie wolno było tego zrobić drugiemu mężczyźnie – chyba, że było to częścią taktyki wojennej lub społecznej. W Torze wielokrotnie opisano przykłady gwałtów taktycznych na kobietach – to upokarzenie dla mężów, braci i ojców, którzy nie byli w stanie uchronić „swoich” kobiet. Podobnie działał gwałt ma mężczyznach, wyznaczał kto jest panem miejsca, upokarzał, upadlał i robił z nich coś, co w oczach tego społeczeństwa było obiektem pogardy: kobiety. Nie jest więc dziwnym, że im społeczeństwo lepsze dla kobiet tym ma ono i lepszy stosunek do homoseksualizmu…

Dopiero niedawno zaczęło się mówić i pisać o stronie uczuciowej osób, które rodzą się z taką, a nie inną orientacją. Które pragną stosunków cielesnych w naturalny i romantyczny sposób, a nie by upokarzać i walczyć.

Mężczyzna, który gwałci kobietę, aby pokazać jej kto „rządzi” (w związku, w rodzinie, w kraju…) ma dużo więcej wspólnego z biblijnymi Sodomitami, niż dwóch facetów mieszkających sobie razem i chodzący na spacery za ręce i lubiący się wtulać w partnera oglądając telewizję… Przypomnijmy sobie choćby tragiczne wydarzenia wojny Bałkańskiej.

Te panie również mają niewiele wspólnego z Sodomą. To Del Martin oraz Phyllis Lyon w momencie zaślubin, po 50 latach związku.

W podobnej logice mieszczą się przypadki (niestety dość częste) „gwałtu naprawczego” lesbijek, które swoim brakiem potrzeby na podporządkowanie się mężczyźnie łamią podstawowe zasady systemu patriarchalnego. Gwałt taki ma „przywrócić” (oczywiście w odczuciu takiej nienawistnej osoby) porządek – mężczyzna rządzi, kobieta ulega.

Sodoma została potępiona, i my sami również możemy potępić zło tego miasta: żądzę władzy, nienawiść, przemoc, brak tolerancji i akceptacji, brak gościnności i otwarcia na przybyszy i „Innych”. To są te prawdziwe „grzechy Sodomy”, niestety wciąż panoszące się wokół nas.

 

 

 

EDYCJA:

I dodaję także poniższe video, bo w sumie pasuje tematycznie, a przede wszystkim mi się bardzo podoba :) (ostrzeżenie: kwiecisty język)

Reklamy

One response to “Porozmawiajmy o Sodomitach, wciąż ich tu pełno…

  1. Bardzo ciekawy post. Porusza wiele kwestii, które już od dłuższego czasu zaprzątało moją głowę. Dziękuję za wyczerpujące informacje, wierzą że będę mogła je wykorzystać pisząc.

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s