Priorytety, głupcze!

W Pirke Awot czytamy znaną przestrogę: „Wiedz, przed Kim stoisz”. To ma nas wprowadzić we właściwy nastrój i stan przed modlitwą. Ale ja proponuję parafrazę tego wersetu: „Wiedz za kim stoisz”. Bo często nasze czyny lub ich brak są wyrazem tego, za kim stajemy, kogo wspieramy – czynem lub milczeniem.

Ostatnio zbulwersowały mnie wieści z zamieszek na uniwersytecie Penn State. Tło wydarzeń: uniwersytet zdecydował, by zwolnić długoletniego (i lubianego) trenera drużyny footballowej po tym, gdy wyszło na jaw, że przez długi czas przymykał oko na wielokrotne przypadki przemocy seksualnej wobec nieletnich. Razem z nim zwolniono jeszcze kilku innych pracowników uniwersytetu, ale to jego osoba wywołała specjalną reakcję. Wiadomo, że wielokrotnie świadkowie donieśli przełożonym iż widzieli zastępcę trenera molestującego dzieci, mimo to sprawę przykrywano i uciszano. Woźny, który doniósł o tym, co widział, został zwolniony. Przemoc seksualna wobec chłopców trwała przez około 15 lat.

Studenci uniwersytetu po usłyszeniu decyzji władz uczelni zorganizowali marsz poparcia dla zdymisjowanego trenera, który wkrótce przerodził się zamieszki.

Jest to bardzo głośny przykład bardzo częstego, niestety, zachowania. Jakże często przemoc wobec dzieci i kobiet jest uciszana, zagłuszana dla „wyższego celu”: reputacji znanej osoby, „szalom bait” (spokoju domowego), utrzymania pracy, znalezienia sziduchu (małożonka/i), dobra organizacji, itp. Wiele się ostatnio mówiło o tuszowaniu przypadków gwałtów i seksualnej przemocy w Kościele Katolickim, gdzie gwałciciele byli zwyczajnie przenoszeni do innej parafii a świadkowie i ofiary zagłuszane, zastraszane.

Judaizm nie jest odporny na tego typu zło. Przez zbyt długo temat przemocy seksualnej był tematem tabu wśród środowisk żydowskich, szczególnie ultra-ortodoksyjnych. Powoli więcej się o tym mówi, ruszyły linie telefoniczne dla ofiar przemocy w rodzinie, otwiera się schroniska dla kobiet ortodoksyjnych, aktywiści spotykają się z rabinami i przywódcami w społecznościach aby edukować ich o problemie. Lecz wszystko to jest kroplą w morzu potrzeb. Wciąż panuje przekonanie, że „my nie mamy takiego problem” czy „Żydzi tego nie robią”. Wybuchające skandale w jesziwach dla chłopców, gdzie (dorośli dziś) uczniowie zaczęli oskarżać osoby we władzach uczelni o długoletnią przemoc seksualną (na różnych poziomach, od niewłaściwego dotyku po gwałty) i niestety często spotkali się z atakiem na nich osób, które wolałyby dalej żyć w swej fantazji, że wielki rabin nigdy nie mógłby zrobić „czegoś takiego”.

Innym bardzo niepokojącym przekonaniem jest, że osoba o wyjątkowo dużej wiedzy Tory jest w pewnym sensie ważniejsza od tych, którzy takiej wiedzy nie mają. W związku z tym, dziecko zawsze „przegra” z uznanym rabinem i mędrcem. Przykładem jest przypadek sadystycznego rabina Eliora Chena, który pomimo dowodów makabrycznego traktowania dzieci (fizyczna przemoc, jakieś pseudo-kabalistyczne praktyki, po których jedno dziecko jest w stanie wegetatywnym) uzyskał list poparcia podpisany przez gdojlim („wielkich”) Izraela. Uznano, że osoba o wielkiej wiedzy Tory zawsze dostanie poparcie innych „znawców” Tory… (Celowo używam znaków „…”, gdyż nie uważam ich za prawdziwych znawców Tory, jeśli byli w stanie zrobić coś takiego.)

Jako obserwatorzy, świadkowie a czasem osoby bezpośrednio dotknięte przemocą seksualną i fizyczną wobec dzieci, nie możemy milczeć. Nie ważne, czy obawiamy się „wstydu”, czy że osoba ta jest bardzo znana i nie chcemy zrobić „skandalu”. Nie ważne, że niektórzy rabini uważają, że nie nalezy ufać świeckiej policji i raczej spróbować coś zrobić „w domu” (jak np. Poprosić ojca aby „przestał”), albo że gwałciciel to osoba potężna i bogata. Dobro i bezpieczeństwo dziecka powinno być priorytetem, tak samo jak sprawiedliwość dla ofiar i tych, którzy przymykali oko na przemoc wobec nich. Nigdy nie bądźmy biernymi obserwatorami. Gdy widzimy zło i nic z tym nie robimy, stawiamy się po stronie złoczyńcy.

Elie Wiesel powiedział kiedyś:

Zawsze należy zająć stronę. Neutralność pomaga cimiężcy, nigdy ofierze. Milczenie zachęca dręczyciela, nigdy dręczonego.

Nie bójmy sie mówić. NIe bójmy się stanąć w obronie najsłabszych w naszym społeczeństwie. Nie przez przypadek Tora powtarza wielokrotnie, aby troszczyć się o wdowę, sierotę i przybysza – symbolizujących osoby, które nie mają głosu, które potrzebują nas i naszego głosu.

Advertisements

One response to “Priorytety, głupcze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s