Na łożu śmierci

Zarówno Jaakow jak i Dawid (bohater dzisiejszej haftary) wiedzieli, że umierają. I wygląda na to, że przyjmują to jako naturalną kolej rzeczy, wzywając swych synów aby przekazać im ostatnie nauki, rady czy błogosławieństwa. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach ludzie bardziej się buntują przeciw odejściu. Może osiągnięcia medycyny sprawiły, że na prawdę nie możemy uwierzyć, że to się dzieje? Wprawdzie ludzie spisują testamenty, ale najczęściej to bardzo biznesowa sprawa… a co z testamentami etycznymi? naukami na przyszłość, wyrazami miłości i oddania albo ostatnimi życzeniami? Posiadam wspaniałą książkę pod tytułem: „Ethical Wills – A Modern Jewish Treasury”, gdzie zebrano bogactwo testamentów etycznych, ostatnich nauk, które autorzy pragnęli przekazać następnym pokoleniom. Bardzo poruszające są te spisane w czasie Szoa. Jest jasne, że tradycja ta nie umiera.

Cóż takiego Dawid pragnął przekazać swemu synowi na łożu śmierci? Dawid, wybraniec, namaszczony przez proroka, patriarcha dynastii… utrzymywany jako wzór, ideał… choć nim nie był. Tanach nie próbuje wybielić tej postaci i mamy obraz wspaniale złożony: z wszystkimi wyżynami i dolinami ludzkich zachowań. Pomimo dość licznych potknięć a nawet upadków, Dawid nie stracił z oczu tego, co ważne i co właściwe. To, że czasem miał trudności z utrzymaniem się na właściwej ścieżce, nie oznaczało, że przestał ją widzieć lub zaczął wytyczać kompletnie nową. Jego testament jest jasny: słuchaj Boga, przestrzegaj przykazań Tory a wszystko będzie dobrze dla ciebie i twojej dynastii. Jak wiemy Salomon tylko częściowo trzymał się tych nauk… pod koniec tak, jak i jego ojciec, zboczył mocno z wyznaczonej drogi. Nawet w szczycie potęgi jego postępowanie stworzyło zaczątek rozpadu – z powodu okrutnego prześladowania i wyzysku, północne plemiona zbuntowały się wkrótce po jego śmierci.

Ciekawym jest, że ostatnie słowa Dawida są bardzo ostre – daje on synowi instrukcje w sprawie rozliczenia się z wrogami politycznymi. Przekazuje nawet, aby to Salomon zabił wroga Dawida, tylko dlatego, że on sam nie mógł, bo obiecał, że go nie zabije. Jak widać, w tych czasach mord i zemsta jakoś nie kłóciły się z przekazem o ufaniu Bogu i przestrzeganiu Tory…

Poniżej zapisują tłumaczenie (przepraszam, że pewnie nie wystarczająco dobre) ostatniej woli matki, opublikowanej w gazetce getta w 1940r. (z wyżej wspomnianej książki):

Judaizm, moje dziecko, to walka o sprowadzenia Boga na ziemię, walka o uświęcenie ludzkiego serca. Walkę tą twój naród prowadzi bez użycia siły lecz duchem, szczerymi i płomiennymi modlitwami, i ciągłym dążeniem do prawdy i sprawiedliwości.

Czy rozumiesz więc, moje dziecko, jak wyróżniamy się od innych i w czym leży tajemnica naszego istnienia na ziemi?

A wiedząc to, czy wciąż będzie ci ciężko na sercu, moje dziecko? Czy wciąż powiesz, że nie możesz znieść swego przeznaczenia? Lecz musisz, moje dziecko, bo tak zostało ci przykazane; takie jest twoje powołanie. Oto twoja misja, twój cel na tej ziemi.

Musisz iść i pracować ramię w ramię z ludźmi z innych narodów… i będziesz ich uczył, że muszą stworzyć braterstwo narodów i zjednoczyć wszystkie narody z Bogiem.

Zapytasz: „Jakże ma się do nich  mówić?” Oto jak: „Nie będziesz mordował; nie będziesz kradł; nie będziesz pożądał; Kochaj twego bliźniego jak samego siebie…” Wypełniaj te, a poprzez zasługę tych czynów będziesz zwycięskie, moje dziecko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s