Krok po kroku…

Odczłowieczanie "Innego"

Komentarz Rambana do Szemot jest jednym z moich ulubionych. Wykazuje się on wspaniałą wiedzą i zrozumieniem ludzkiej psychiki i socjologii. Ramban analizuje nakazy faraona oraz sposób w jaki je wprowadzano. Zauważa, że bardzo przemyślnie wprowadzał on je stopniowo, zwiększając nacisk za każdym razem. Gdyby od razu wydał bardzo drastyczne prawo zniewalające Żydów, mógłby się spotkać nie tylko z ich buntem, ale także ze sprzeciwem swoich własnym poddanych. Jednym z argumentów, wg Rambana, było, żeby nikt nie powiedział, że faraon otwarcie neguje nakaz wcześniejszego władcy (który zaprosił Żydów do Egiptu i pozwolił im się osiąść w ziemi Goszen). Tylko w demokracji krytykuje się poprzedników tak otwarcie, ponieważ czyniąc to dajemy pozwolenie na krytykowanie też i własnej osoby.

Takie zachowanie widzimy później u króla Dawida – nie ważne jakie problemy mógł mieć z Szaulem, który chciał go zabić, nigdy nie pozwolił sobie na atak lub otwartą krytykę. Wiązało się to nie tylko z jego ciepłymi uczuciami do starego mentora, ale również z politycznym instynktem – jeśli on zacznie atakować pomazańca bożego (Szaula), cóż zatrzyma innych przed robienie tego samego (i mordem na Dawidzie)?

Zachowanie podobne do faraona widzimy i w innych momentach historii. Nie da się czytać tej parszy o stopniowym zniewoleniu  Żydów, kierowaniu się strachem i wyimaginowanymi obawami o nielojalności tej mniejszości, aby nie skojarzyć tego z sytuacją w Niemczech w latach 30-tych, brakuje tylko komentarza o związkach z komunizmem…

Kolejny przykład odczłowieczania "Innego".

Wielu ludzi zastanawiało się, dlaczego nikt w Niemczech się nie buntował: zarówno posród Żydów, jak i zwykłych Niemców, przecież nie wszyscy od początku byli nazistami. Wielu specjalistów wyjaśnia to właśnie sprytnym dozowaniem nacisku i stopniowym „przykręcaniem śruby”. Gdyby Hitler od razu zaczął od budowania komór gazowych i w środku Niemiec zbudował otwarty obóz, wątpliwym jest aby miał wielu zwolenników. Ale poprzez stopniowe pogarszanie sytuacji czynił następny krok jedynie trochę bardziej trudnym od poprzedniego. Nie było wielkiego szoku i myślę, że większość wierzyła, że na tym się skończy. Większość Żydów myślała, że to kolejne chude czasy… już tak wiele razy plądrowano żydowskie domy, kradziono, turbowano, przepędzano… ale potem dawano spokój i pozwalano na powrót i rozwój, bo przecież chciano skorzystać z żydowskich biznesów. Nikomu do głowy nie przyszło, że może nadejść Szoa, bo nikt nigdy wcześniej nie posunął się tak daleko.
Tak wiele razy w historii widzieliśmy tego typu zachowania, a wciąż mamy tendencję do przymykania oczu na te pierwsze znaki – słowne ataki, uprzedzenia, ograniczenia wolności dla danej grupy, dorabianie teorii i filozofii dla własnych uprzedzeń i niechęci. Bardzo często przeradzają się one w coś więcej gdy tylko ludzie przyzwyczają się do nich i uznają je za normalne. Ludzie internalizują stereotypy, uprzedzenia i rozsiewane plotki o zagrożeniu (politycznym, moralnym, seksualnym, genetycznym) ze strony tej grupy. Wtedy następują fizyczne ataki na mienie i wolność osobistą, a także drobne ograniczenia prawne i wpisanie na stałe do prawa danego miejsca, że ta grupa jest „inna”. Potem już idzie z górki, bo prawna legitymizacja otwiera wrota do wszelkich przestępstw. Prywatne osoby czują, że powinny jakoś dodać do tych ogólnych tendencji, więc na własną rękę ograniczają i atakują. Potem pojawiają się pomysły o odseparowaniu tej grupy dla ogólnego dobra… stąd krok do anihilacji jest już łatwy. Także psychicznie dla grupy katów, bo zostali do tego przyzwyczajeni, „Inni” przestali być tacy jak oni, stali się nie-ludźmi, a więc ludzkie uczucia i prawa ich nie dotyczą. Można mordować: nawet niemowlęta, kobiety, starców.

Kolejny, współczesny, przykład odczłowieczania "Innego" - Afroamerykanin jest przedstawiony jako King Kong, brutal, zwierzę i niebezpieczny potwór atakujący niewinną, białą kobietę.

Buntujmy się słysząć wstrętne, odczłowieczające żarty, komentarze czy wypowiedzi. Wszystko jedno, czy na temat Żydów, Roma (Cyganów), Latynosów, Arabów, gejów, prawosławnych, osób upośledzonych czy wszelkich innych „Innych”. Nie pozwólmy, by  nastąpił następny krok, bo po nim zawsze będzie następny. „Faraoni” nie zatrzymują się na drobnostkach, o czym wiadomo nie tylko z historii appeasementu europejskiego…

Poniżej przedstawiam piramidę nienawiści, wspaniale przedstawiającą proces (to jest zawsze proces, nienawistne zachowania nigdy nie zatrzymują się na „tylko” najniższej belce, gdy pozwolimy, będą się rozrastały) jaki zachodzi w grupach (gdyż niezbędny jest element wsparcia ze strony podobnie myślących, zachęcający jeden drugiego do dokonania następnego kroku).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s