Kidusz Haszem

W naszej Tradycji często używamy dwóch terminów do określenia etycznej wartości danego zachowania: Kidusz Haszem, czyli Uświęcanie Imienia (Boga) oraz Chilul Haszem, czyli Znieważanie Imienia. W praktyce chodzi o to, jak inni zareagują na twoje czyny, szczególnie, gdy ten „inny” to nie-Żyd. Jeśli ta osoba pomyśli lub powie: „niech będzie błogosławiony Bóg tego człowieka i Tora, która mu nakazuje tak postępować” to działanie takie jest Kidusz Haszem. Gdy jednak stanie się odwrotnie i taka osoba pomyśli lub powie: „niech bedzie przeklęty Bóg tego człowieka i Tradycja, która mu nakazuje tak postępować” to mówimy o Chilul Haszem.

Jest to wyjątkowo prosty i skuteczny sposób na ocenianie własnego życia. Czy to co robię będzie przynosiło chwałę Żydom, mojej Tradycji i Bogu, którego w pewnym sensie reprezentuję? Niestety system ten wywiera także wiele presji i ciągłego poczucia winy, jakby losy całego Żydostwa leżały na moich barkach… ale w sumie nie jest tak źle. Zasada jest prosta: nasze dobre postępowanie, uczciwe i godne jest najlepszym PR dla nas samych.

Dziś przeczytałam artykuł o pewnym człowieku w Australii, który z własnych pieniędzy wypłacił premie wszystkim pracownikom w podziękowaniu za ich długoletnią i oddaną pracę. Wspaniały czyn! Mimo, że powinien być normą w uczciwym świecie biznesu, dziś, gdy bonusy wypłacają sami sobie jedynie pazerni bogacze-bankowcy, jest to jednak rzadkie. Ale to nie ten artykuł sam w sobie mnie skłonił do napisania, nie mam bladego pojęcia czy ten pan jest Żydem czy nie. Czytając jednak komentarze do tego artykułu, natknęłam się na następujący, od użytkownika llubellak:

W 2005 roku pracowałem jako montażysta mebli w Nowym Jorku. Szefem był facet żydowskiego pochodzenia, który zdobył wykształcenie w Łodzi a biznes założył w Nowym Jorku. Muszę przyznać, że to był najlepszy pracodawca jakiegokolwiek w życiu miałem! pracownicy mówili, że przez całe 15 lat prowadzenia biznesu tylko 2 razy spóźnił się z wręczeniem czeków załodze! zawsze to robił samemu, uroczyście w piątki o 12:30! dwa razy do roku wypłacana była premia począwszy od pomocnika a kończąc na szefach działów! miał w zwyczaju chodzić po całym zakładzie każdego dnia o 15 i każdego pracownika zagadywał, pytał się jak leci, co u rodziny itd! w robocie było ponad 100 osób a on to wszystko pamiętał!

I to jest właśnie Kidusz Haszem w czystej postaci. Ta wspaniała postawa żydowskiego szefa parę lat temu tak mocno zapadła w pamięć, że ten pan ciągle sławi jego postępowanie. Jest dość oczywistym, że w mniemaniu autora postępowanie to jest powiązane z żydowskim pochodzeniem szefa. Zresztą czeki były wypłacane regularnie w piątek w południe – co sugeruje, że pewnie zamykano interes wcześniej przed Szabatem. Szacunek dla pracowników, szczere zainteresowanie ich życiem i godnością każdego jednego człowieka na długo zapadły w pamięci jednego z nich. I nie chodzi tu o jeden wielki czyn na miarę cudu… chodzi o codziennie robione rzeczy… o uśmiech, małą pomoc, zainteresowanie, zwrócenie znalezionych pieniędzy, godne traktowanie (szczególnie tych „pod” nami, tych „maluczkich”…gdyż jak to już powiedział wielki rabi Dumbledore, wielkość człowieka poznajemy po tym, jak traktuje tych, którzy są od niego słabsi, a nie równych sobie lub tych potężniejszych), uczciwe interesy, brak egoizmu i zadzierania nosa. Tak zwyczajnie i nadzwyczajnie – by być a mencz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s