Niestety…

Pani minister uspokoiła: Będzie religia w szkołach.

Mnie nie uspokoiła. A już myślałam, że jakaś normalność się pojawi i religia trafi tam, gdzie jej miejsce: do kościoła (ja jeszcze miałam szczęście, że w podstawówce na katechezy się chodziło do salek katechetycznych…). Ale nie… w publicznej szkole uczy się religii – jednej tylko, wybranej. Nie religioznawstwa, etyki czy filozofii różnych grup, ale jednej, katolickiej religii, na co pieniądze idą z państwa. Jest to absolutnie nie do zaakceptowania. Nie ma pieniędzy na zajęcia pozalekcyjne, kółka zainteresowań czy większą liczbę nauczycieli, aby klasy nie były spędami trzody tylko właściwymi miejscami edukacji (nie jest możliwe nauczanie na właściwym poziomie w klasie, gdzie jest więcej niż 15 dzieci), ale za to opłaca się niewykwalifikowaną „kadrę” bez wykształcenia pedagogicznego, która prezentuje w swych zajęciach wszystko czym szkoła nie powinna być: ciemnotę, anty-naukę i prawicowość. To nie jest demokracja, to podliz. Kościół ma wystarczająco pieniędzy by móc opłacać własnych katechetów, ma też również salki do tego (w kościele obok mnie salki są wynajmowane innym… czyli zamiast być wykorzystywane do celu, w jakim je wybudowane, są źródłem zarobku dla kościoła).  A tak przy okazji: w miejscach publicznych (szkoły, Sejm, urzędy…) nie ma też miejsca na symbole jednej religii. To jest przymusowa ewangelizacja, która jasno mówi, kto rządzi.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s