Pesachowo

Polecam kilka artykułów związanych ze świętem Pesach.

  • Seder pośród Żydów Karaimskich. Niedawno oglądałam film dokumentalny o Karaimach z Krymu, Turcji, Ukrainy, którzy wprawdzie odnajdują źródło w Judaizmie (a raczej Torze), to z samymi Żydami nie czują się spowinowaceni w żadnym stopniu, uważają się za odrębną religię i nację. Są jednak także Karaimi, którzy uważają się za odłam Judaizmu i nazywają siebie samych Żydami. Nie uznają nauki rabinicznej jako wiążącej, a jedynie Torę. Za czasów biblijnych taka postawa nie była niczym specjalnym – aż do upadku Świątyni całkiem sporo Żydów (Cedukim – Saduceusze) odrzucała ideę Tory Ustnej (Tora Szebalpe). Ten artykuł mówi o Żydach Karaimskich z Egiptu, którzy zostali zmuszeni do emigracji. Rodzina Gazzar wyemigrowała do USA.

 

Karaism as a formal movement is widely believed to have crystallized in the late ninth century in the areas of Iraq and the land of Israel, with the merging of elements from various Jewish groups that mostly rejected the Talmud, according to Fred Astren, professor and chair of the Department of Jewish Studies at San Francisco State University and a visiting scholar at the University of Cambridge. “The majority of rabbinic commentators affirm that Karaites are Jews, and that they do not disagree on the fundamentals of Judaism or that the Torah was received by Moses on Mount Sinai, but they do differ in the way they observe the commandments.

 

  • Czym jest wolność? Czy musimy cierpieć przed Pesach, aby w móc zrozumieć przesłanie tego święta? Elana Maryles Sztokman pisze m. in.:

The challenge, I believe, is in redefining work and freedom. Work is not about acquisition, and freedom is not about an absence of work. Yes, labor is valiant, but only a certain type of work — the work not of managing our stuff, but of managing our minds. The effort is in letting go of fears and anxieties that drive us to make bad decisions, the kinds of decisions in which people get hurt. The struggle is not against dirt, and it is not about spending a month before the holiday trying to fulfill social expectations. Rather, the struggle is against the dirt in our souls — the jealousy, competition, and an incessant need for social approval. Freedom is about releasing the bonds of conformity, releasing the view of other people as competitors and replacing it with an understanding of others as partners in building a better world. It shouldn’t matter how many crumbs are left behind the bookshelf, or how fancy the cutlery is. It also shouldn’t matter whether we host 30 people or have a simple meal with a few people we love. It’s about learning to live in the present, with what is, in joy and compassion in abundance. And mostly, it’s about helping to build a society in which everyone has equal access to that joy and kindness.

  • Nie każdy rozumie Seder w ten sam sposób, każdy może mieć inną ścieżkę ku wolności, rozumiejąc ją także w bardzo indywidualny sposób. Dla niektórych może to być wyzwolenie z ultra-ortodoksji, gdy postrzegana jest jako niewolnicza i dusząca. Dla autorki tego artykułu proces wyzwolenia nie ma nic wspólnego z Sederem („Porządkiem”), a więcej z Chaosem:

We don’t have a Seder; we have Chaos. This year I served a discordant menu: kukush cake (my childhood favorite) and calamari, a current treat. Plus my friends brought their eclectic potluck offerings of past and present. We indulged in nostalgic remembrances of our personal histories, our stories of freedom, and passionate plans of advocacy and reform for a better tomorrow.

The Chaos is a reminder to me, that for those who are captive today — whatever the culprit, be it addiction or poverty or repression — the path to freedom is never straightforward. For those who have made it to the other side of the shore, we can put aside unrealistic expectations of tidy journeys, and choose to display the persistence and chutzpah needed to keep on supporting chaotic fights for freedom.

  • Symbolika nowych elementów na sederowym stole – puchar Miriam, pomarańcza, ziarno kawy… Warto dowiedzieć się dlaczego tak wiele osób czuło potrzebę, by dodać nowe symbole.
  • Wspaniałe zestawienie 10 plag kobiet żydowskich – jak zrozumieć bolączki i problemy dotykające współczesne Żydówki poprzez symbolikę dziesięciu plag egipskich?  Letty Pogrebin pisze m. in.:

 

Plague #4 Arov. BEASTS — They don’t operate in the public sphere; they do their damage in private. Beasts abuse the women in their lives — physically, emotionally and sexually. They rape women and say, “She wanted it.” They violate their sisters, daughters and sons behind closed doors with mezzuzot on them. We used to be told that Jewish men don’t beat their wives; that rape and incest don’t exist in our community. But they do. Ask the Jewish sociologists who’ve quantified it. Ask Anita Altman at the UJA-Federation who coordinates a task force on it. Ask the wives and children who’ve taken refuge at domestic violence shelters operated by Jewish communal groups. Ask the rabbis who’ve counseled those women and children.

 

Reklamy

Współcześni Żydzi i sprawa małżeństw osób o tej samej płci

Zgodnie z wynikami ankiety Forwardu, 81% amerykańskich Żydów wspiera małżeństwa zawierane między osobami o tej samej płci. Nie jest to tak szokujące, gdy sobie uświadomimy, że ogromna większość Żydów to Żydzi z nurtów postępowych – reformowanego, konserwatywnego czy rekonstrukcjonistycznego (lub nie identyfikujących się z żadnym). Gdy do tego doliczymy także Żydów z nurtu modern orthodox, z których wiele sytuuje się politycznie bardziej na lewo i często otwarcie wspiera prawa gejów i lesbijek (choć nie akceptując ślubów halachicznych), i popiera cywilne śluby między osobami tej samej płci, to faktycznie jedynie mniejszość plasuje się w ostro anty-gejowskim obozie. Wprawdzie wielu przedstawicieli tej grupy jest dość widocznych i głośnych, co jakiś czas demonstrując ubrani w worki pokutne i umieszczając slogany zrównujące dwoje dorosłych ludzi do psów czy kóz (sugerując, że ślub między dwoma mężczyznami lub dwoma kobietami, jest tym samym co ślub człowieka z np psem).

Judaizm reformowany już od lat ’90tych oficjalnie wspiera małżeństwa tej samej płci, a konserwatywny ogłosił swe poparcie w 2006 r. Rabini i rabinki nurtów reformowanych i rekonstrukcjonistycznych od wielu lat udzielają religijnych małzeństw pod chupę dla par o tej samej płci, w nurcie konserwatywnym jest to prywatny wybór i decyzja rabina/rabinki. Geje i lesbijki są witani z otwartymi ramionami w większości synagog w USA, a wiele synagog ortodoksyjnych poczyniło wiele świadomych kroków, by osoby homoseksualne nie czuły się wyalienowane lub prześladowane w ich społecznościach. Coraz więcej mówi się o potrzebie zaakceptowania gejów i lesbijek, choć dla osób, które przestrzegają halachy nie jest to łatwa decyzja. Lecz choć dostrzega się pewne problemy halachiczne, podkreśla się potrzebę etycznego zachowania, empatii i walki z przemocą (fizyczną i psychiczną). Szuka się w tradycji inspiracji i odpowiedzi, by pogodzić współczesną wrażliwość i odkrycia naukowe z wielowiekowymi naukami.

Marriages between gay and lesbian Jews are increasingly accepted by Jewish religious groups. Reform Judaism officially announced its support for gay marriage 1990s, and Conservative Judaism in 2006. No Orthodox groups accept same sex marriage, though the issue of homosexuality has been the subject of increased debate among the Modern Orthodox.

The new survey, conducted online by the Public Religion Research Institute in February and March of this year, polled roughly 1,000 Jews. While the survey found that more than eight in ten Jews favor allowing same-sex marriage, the survey also showed that only 48% of Jewish Republicans support the.

Previous surveys have found American Jewish support for same sex marriage slightly lower. Polls conducted by the Pew Research Center in 2008-2009 measured American Jewish support for same sex marriage at 75%, then at 76% in 2010.

The new survey’s margin of error is 5%, meaning it’s possible that the uptick is a statistical blip. But if the shift is legitimate, it represents an uptick in Jewish support.

“The American Jewish community has a long history of standing on the right side of history when it comes to civil rights legislation, and it’s not surprising that we’re seeing a similar pattern when it comes to equal marriage,” said Klein. “Our challenges … have always been more about creating internal change within Jewish communities, creating change that actually affects the climate and the culture and the politics within our synagogues and day schools and summer camps.”

Pesachowe tematy

Muzyka żydowska nie jedno ma imię – to nie tylko muzyka sakralna, klezmerska czy też mizrachi. Wielu twórców o wszelkich możliwych korzeniach wyraża swą żydowskość poprzez śpiew i granie. Wiele współczesnych nurtów muzycznych pomogło Żydom realizować ich artystyczne i duchowe cele. Rap, hip hop, funk, soul, reggae… O Y-Love słyszałam już wcześniej, ale nie miałam okazji specjalnie się przysłuchać. Zachęcam dziś do wysłuchania jego utworu  na temat Pesach, a konkretnie sederu. Aby uszanować zwyczaj wielu Żydów, by w ciągu omeru nie słuchać muzyki instrumentalnej, Y-Love wykonał swój utwór bez użycia instrumentów, za to z Yurim Lanem, który wykonuje podkład wokalnie.

Utwór ten usłyszałam na stronie Shemspeed, która wspiera wielokulturową muzykę, wspaniale ukazując różnorodność współczesnego świata żydowskiego. Warto poprzeglądać, posłuchać, a także kupić muzykę tych twórców.

A dla tych, którzy nie mogli wytrzymać i rzucili się na chamec… piosenka-żart:

Moadim lesimcha!

Duchy żydo-komuny i inne formy zwalania win

Przeczytałam dziś bardzo ciekawy artykuł, który gorąco polecam. Mowa w nim nie tylko o subtelnych formach antysemityzmu, zwalania win na „Innych” i dystansowanie się od odpowiedzialności za możliwe zło, ale także o (denerwującym mnie) zrównywaniem komunizmu z nazizmem. W historii nie ma tak wyraźnych linii i obrazów, nie można tak upraszczać i naginać rzeczywistości.

Autorka pisze m. in.:

Najciekawiej zrobiło się jednak, gdy doszło do winy. Bo choć Leder podkreślał, że tekstu swego nie pisał z zamiarem czyszczenia sumień, padło hasło, że Polakom przydałoby się przepracowanie winy za udział w Zagładzie. Gawin – cytuję z pamięci – odparł:

– Zawsze gdy mowa o winie Polaków wobec Żydów zastanawia mnie, dlaczego nikt nie wzywa do poczucia winy wobec Polaków tych Żydów, którzy mieszkają w Alei Róż i Alei Wyzwolenia.

Spieszę wyjaśnić, że Aleja Róż to warszawska ulica, przy której po wojnie zakwaterowano rodziny osób pracujących w urzędach państwowych na wysokich stanowiskach, a Aleja Wyzwolenia – rodziny osób pracujących w urzędach państwowych na niskich stanowiskach.

Rozjaśniając nieco skrót myślowy Dariusza Gawina wychodzi na to, że odpowiednikiem udziału Polaków w Zagładzie jest udział Żydów w aparacie państwowym PRL.

Faktycznie mają Żydzi jaką winę przerabiać. Przed wojną byli wykluczeni z posad urzędniczych, możliwości pracy w budżetówce nie mieli. Po wojnie dano im równe prawa i za to Żydzi powinni przeprosić. A już skandalem jest, że ośmielili się z praw tych skorzystać.

Co prawda wiele osób, o których mówi Gawin, dawno Żydami nie było, ale szef Muzeum Powstania Warszawskiego wie przecież lepiej, kto Polak prawdziwy, a kto podrabiany.

Co prawda choćby nie wiem jak się postarać, nie dałoby się zmajstrować administracji PRL-u bez udziału polskich Polaków polskiego pochodzenia z rodowodem polskim do trzeciego pokolenia i certyfikatem narodu polskiego od Mieszka Pierwszego, ale na szczęście znalazło się wśród nich paru Żydów, więc jest na kogo zwalić. Bo przecież nie ulega kwestii, że żaden prawdziwy Polak nie tknąłby pracy zaoferowanej przez komunistów!

Moc historii Jecijat Micraim

Opowieść o wyjściu z Egiptu od wieków inspirowała wiele różnych grup ludzi, nie tylko Żydów. Tak wielce uniwersalistyczne nadzieje o wyjściu z niewoli i dotarciu do wymarzonej „ziemi obiecanej” były wspólne wielu narodom, grupom, wyznaniom. Każdy inaczej mógł sobie wyjaśnić co oznacza „Egipt” lub „Ziemia Obiecana”, kim jest „Mojżesz” a kim „Israel”. Jedną z grup wyjątkowo mocno czerpiącą z tych obrazów byli Afro-amerykanie walczący o wolność, a później (i wciąż) o prawa człowieka. Zarówno Harriet Taubman była nazywana „Mojżeszem”, jak i dr Martin Luther King, Jr. Wiele Negro spirituals wykorzystywało tą metaforę by dodać sobie otuchy i zjednoczyć się we wspólnym dążeniu do wolności i sprawiedliwości. Jedną z moich ulubionych spirituals jest „Go Down, Moses”. Poniżej przedstawiam kilka wykonań tego prostego, acz przepięknego utworu:

jakość nie jest najlepsza, ale głos tej pani wart jest wysłuchania:

Harlem Gospel Singers:

Kolejne wspaniałe wykonanie – tym razem wraz z krótkim kazaniem, porównującym Martina Luthera Kinga do Mojżesza.

Życzę wszystkim wspaniałych, głębokich i uwalniających świąt. Oby każdy z nas znalazł sposób na wyjście z własnego „Egiptu”. I pamiętajmy – czasem nie jesteśmy w stanie dokonać tego sami, czasem potrzebujemy „Mojżesza”, gdyż jak uczy nasza tradycja „więzień nie jest w stanie sam uwolnić się z więzienia”.

Cztery córki

Wprawdzie Hagada mówi o arbaa banim, co dosłownie oznacza „czworo synów”, słowo ben często używane było także ogólnie na określenie potomka lub dziecka. Współcześnie wiele pisarzy, myślicieli i tłumaczy odchodzi od dosłownego tłumaczenia, aby mówić o „czworgu dzieci”. Niektórzy próbują również rozważać żeńskie odpowiedniki podziału: chacham, rasza, tam szelo jodea liszol. Rabinka Einat Ramon wybiera cztery biblijne bohaterki, jako przedstawicielki tych kategorii. Oto jej propozycje:

 

MIRIAM – córka posiadająca mądrość serca. Co ona mówi?

Zgodnie z tradycją Miriam ostro skrytykowała decyzję swojego ojca, Amrama, który postanowił nie mieć dzieci z powodu straszliwego edyktu faraona: „Ojcze, twoja decyzja jest ostrzejsza, niż decyzja faraona. On chce zniszczenia wszystkich męskich potomków, lecz ty niszczysz zarówno męskich, jak i żeńskich. Dekret nikczemnego faraona może zostać, a może nie zostać, wypełniony, lecz twoja decyzja na pewno by się spełniła.” Amram posłuchał swej córki, dzięki czemu urodził się Mosze. I dlatego dołączymy do niej z tamburynami i bębnami, aby głosić jej prorokowanie.

 

TAMAR – buntownicza córka. Co ona mówi?

Tamar została oskarżona o cudzołóstwo. Została poślubiona dwojgu z synów Jehudy, którzy zmarli bez potomstwa, w związku z czym Jehuda miał obowiązek, aby oddać Tamarze także i trzeciego syna, aby mogła wydać potomstwo dla zmarłych mężów. Jehuda jednak odmówił, dlatego Tamar ubrała się jak prostytutka, Jehuda poszedł do niej i bez świadomości sprawił, że jego synowa zaszła w ciążę, dzięki czemu zapewnił przetrwanie swojemu plemieniu. Jednak Jehuda chciał, aby Tamar została spalona za prostytucję. „Teściu” powiedziała Tamar, „rozpoznaj” tyranię władzy męskiej nad kobietami i hipokryzję podwójnych standardów. Zbuntowała się przeciwko władzy i Jehuda przyznał: „Ona jest bardziej sprawiedliwa ode mnie”. I dlatego nie możemy w pełni cieszyć się wolnością, aż nie zmienimy niesprawiedliwych praw (Rdz 38, 26).

 

RUT – prosta i nieskalana córka. Co ona mówi?

„Naomi, moja teściowo: Gdziekolwiek ty pójdziesz, ja pójdę; gdziekolwiek spocznie twoja głowa, tam spocznie i moja. Twój lud jest moim ludem, a twój Bóg moim Bogiem.” (Rut 1, 16) I dlatego musimy okazywać prostą i niewinną lojalność.

 

PIĘKNA BRANKA – córka, która nie może zadawać pytań, kto przemówi w jej imieniu?

Tora pozwala, aby żołnierz podbijający wroga zabrał brankę, jako swoją żonę, lecz jedynie po tym, gdy pozwolił jej by opłakała stratę ojca i matki. Słyszymy jedynie jej milczący płacz, jak jest powiedziane: „I płakała za swojego ojca i swoją matkę” (Pwt 21, 13).

I dlatego to my będziemy przemawiać za nią, a ona będzie naszą sędziną. I dlatego zwrócimy ją do domu jej matki i „ogłosimy wolność w całej ziemi dla wszystkich jej [zniewolonych] mieszkańców” (Kpł 25, 10). Ten milczący płacz wydobywający się z ponurej rzeczywistości jest wezwaniem do działania dla idei wolności dla każdego mężczyzny i każdej kobiety zrodzonych na obraz Boga.

[za: „A Night to Remember” The Haggadah of Contemporary Voices”]

Czworo dzieci przy sederowym stole

Podczas odczytywania hagady mówimy o czterech rodzajach dzieci (synów), gdzie każde z nich ma inne podejście do tradycji i wymaga innego traktowania. Pierwsze dziecko – chacham (mędrzec), drugie – rasza (nikczemnik), trzecie – tam (proste) oraz czwarte – szelo jodea liszol (nie wie, jak zadawać pytanie). Wielu artystów i filozofów wykorzystywało ten motyw by w różnorodny sposób dopasować go do ich własnych czasów, zmian społecznych i potrzeb. Podział ten inspirował od wieków. Poniżej przedstawiam kilka wizualnych przykładów tego podziału. Jak widać, różnorodność jest ogromna.

Tradycyjne ilustracje:

Amsterdam Hagaddah, 1695

 

Artystyczne:

Istvan Zador, 1924

 

Asher Kalderon

David Wander

Shraga Weil, 1963r. Każde z dzieci jako inny muzyk. Świetna okazja do dyskusji!

Polityczne – komentarze społeczne:

"Immigrant Family" Chicago, 1879

1920r.

Artur Szyk, 1939r., wspaniale ukazuje podział klasowy pośród polskich Żydów okresu międzywojennego. Jedna z moich ulubionych Hagad.

Siegmund Forst, poł.XXw.,

Eli Valley. Jeden z najnowszych (opublikowany w Forward rok temu) komentarzy politycznych wykorzystujących motyw czworga dzieci.

Współczesny teatr izraelski - inspiracja motywem czworga dzieci użyta jako komentarz społeczny.

Druga część powyższego występu teatralnego